Archive for Październik 2011

Slavoj_Žižek@OWS

  Chwilowo przeszło mi zniechęcenie do ogólnoświatowej rewolucji. Bogatym dzieciakom bawiącym się w Oburzonych jakoś odpuściłem. Toż dziećmi są, więc i zabawa im przystoi. Płonące ulice Aten i Rzymu są raczej zwiastunem tego co będzie jeśli rewolucja Oburzonych się nie powiedzie, niż tej rewolucji wymiarem.  Na początku października okupujących Wall Street odwiedził Slavoj Žižek, przełożyłem kawałek jego przemówienia

…kryzys finansowy roku 2008 bardziej zniszczył ciężko wypracowaną własność prywatną niż gdyby ją niszczyła nasza obecność tutaj w dzień i noc przez wiele tygodni. Oni mówią, że jesteśmy marzycielami. Prawdziwymi marzycielami są ci, którzy myślą., że coś będzie mogło trwać wiecznie takie jakie jest Nie jesteśmy marzycielami. Jesteśmy przebudzeni ze snu, który stał się koszmarem.. Niczego nie niszczymy. Jesteśmy tylko świadkami jak system niszczy się sam. Wszyscy znamy klasyczne sceny z kreskówek, bohater dochodzi do przepaści, ale idzie dalej, ignorując fakt, że nie ma nic pod spodem. W momencie gdy spogląda w dół i zauważa to, spada. Mówimy do facetów z Wall Street – „Hej, spójrz w dół!” (aplauz).

W kwietniu 2011, rząd Chin zakazał przedstawiania w telewizji, filmach i powieściach historii, które zawierają alternatywne rzeczywistości czy też podróże w czasie. Jest to dobry znak dla Chin. Oznacza, że ludzie marzą o alternatywie, więc trzeba tych marzeń zakazać. Tutaj nie trzeba zakazów. System rządzenia stłumił naszą zdolność do marzeń. Spójrz na filmy, które cały czas oglądamy. Łatwo wyobrazić sobie koniec świata. Jakiś asteroid niszczy wszelkie życie lub coś podobnego. Ale nie można wyobrazić sobie końca kapitalizmu. Więc co my tu robimy? Powiem wam wspaniały stary dowcip z czasów komunizmu.

Facet został wysłany z Niemiec Wschodnich do pracy na Syberii. Wiedział, że jego poczta będzie odczytywany przez cenzurę. Tak powiedział do przyjaciela.: Umówmy się co do kodu. Jeśli list otrzymany ode mnie będzie napisany niebieskim atramentem, prawdą jest to, co napisałem. Jeśli jest napisany czerwonym atramentem, to co napisane jest fałszem. Po miesiącu przyjaciel dostał pierwszy list. Wszystko jest na niebiesko. A w liście, że: wszystko jest tutaj wspaniałe. Sklepy są pełne dobrego jedzenia. Kina pokazują wspaniałe filmy z Zachodu. Apartamenty są duże i luksusowe. Jedyną rzeczą, której nie można kupić jest czerwony atrament…

Tak właśnie żyjemy. Mamy wszystkie wolności jakich chcemy. Ale to czego nam brakuje to czerwony atrament. Język do artykułowania naszych nie-wolności. Sposób, w jaki uczy się mówić o wolności, o wojnie, o terroryzmie, i tak dalej, fałszuje wolność. To właśnie robicie tutaj: Będąc tutaj, dajecie nam wszystkim czerwony atrament..

Istnieje niebezpieczeństwo. Nie zakochujmy się w sobie. Mamy wspaniały czas. Ale pamiętaj: karnawały są tanie. Liczy się dzień później. Kiedy będziemy musieli wrócić do normalnego życia. Czy będą jakieś zmiany?. Nie chcę, żebyście pamiętali te dni, wiesz, tak – „no, byliśmy młodzi, to było piękne”. Pamiętajcie, że nasze podstawowe przesłanie brzmi: Wolno nam myśleć o alternatywnych. Władza jest niepewna. Nie żyjemy w najlepszym z możliwych światów. Ale droga jest jeszcze długa.. Są naprawdę trudne pytania, które stoją przed nami. Wiemy, czego nie chcemy. Ale czego chcemy? Jaka organizacja społeczna może zastąpić kapitalizm? Jakiego nowego typu przywódców pragniemy?

Pamiętajcie,: problemem nie jest korupcja i chciwość. Problemem jest system, który popycha nas do zniechęcenia.. Uważajcie nie tylko wrogów, ale także na fałszywych przyjaciół, którzy już pracują, aby rozcieńczyć zachodzący proces. W ten sam sposób dostajesz kawę bez kofeiny, piwo bez alkoholu, lody bez tłuszczu. Będą starali się zmienić demonstracje w nieszkodliwy protest moralny. Myślą, że (?? niezrozumiałe). Ale dlatego tu jesteśmy, gdyż mamy świata recyklingu puszek coca-coli …

#occupyCosmos

„Heute die Welt Morgen die Sonnensystem” . Wszystko już było. Każda następna rewolucja jest remiksem poprzednich:

Zamiast do ruchu Oburzonych przystąpiłem do ruchu Zniechęconych. Życiowo bliżej mi jest do bohaterów tego klipu:

niż do bohaterów okupacji Wall Street. Po 15 października przestaję się podniecać tą globalistyczną rewoltą. Powoli i rozsądnie podczepią się pod nią politycy – mają już dosyć władzy agencji ratingowych, a #occupy jest doskonałą okazją aby tym agencjom utrzeć nosa. Ja wracam do dokuczania Prezydentowi Dudkiewiczowi gdyż wielkimi krokami zbliża się kolejna odsłona procesu o krasnoludka. Jeśli ktoś wie coś więcej o poniżej przedstawionej sprawie proszę o kontakt na pomaranczowy.rotmistrz@yahoo.com.  

Otrzymalem wczoraj taką informację (cytuję dosłownie):

„Lokal w Rynku pod nr 8
w którym kiedyś się mieściła księgarna „Dom Książki”

był na niego przetarg, w 2010 r.
w maju, lokal nawet został uznany za zalany po powodzi (choć wody w Rynku
nie było)
i lokal wpierw został wycofany z przetargu organizowanego przez miasto,
poczym
stawka została obniżona o 50% w skutek zalania po powodzi (której nie było)

przez kilka miesiecy widniało ogłoszenie o przetargu, po tem ogłoszenie
znikło
a od czerwca tego roku jest już nowy najemca który lokal wyremontował
i zrobił w nim jak się chwali pub kryminalny o nazwie „Speak Easy”

http://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,od-srodka-kryminalna-kawiarnia-speakeasy,wia5-3266-8140.html

wygranej w przetargu pewien był Paweł Grabowski „Orfin”, ten od Ukradzionego
Krasnoludka
który ma przecież plecy, ale widać nie przebił oferty

rodziny chrześcijańskiej „Klekota” Walczaka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82eczno%C5%9B%C4%87_Chrze%C5%9Bcija%C5%84ska_we_Wroc%C5%82awiu

ponieważ przetarg wygrał
syn jego przyjaciela Adama Majchrowskiego,
FILIP MAJCHROWSKI, który prowadzi firmę FM PRODUCTIONS.

co ciekawe, firma zaś ta robi imprezy na zlecenie urzędu miasta Wrocławia
(Europa na Widelcu – 4mln, Sylwester – 4 mln, Modlitwa za Jana Pawła II –
500 tysiecy, Kongres Kultury – 11 mln).”

Ponieważ od dłuższego już czasu nie mam żadnych dochodów, kierowany normalną ludzką zawiścią chętnie podłożę świnię człowiekowi, który obraca tak olbrzymimi kwotami.

Imitacja

  Przejrzalem trochę materiałów, przeprowadziłem kilka rozmów, i już wiem jak określić warszawską demonstrację „Oburzonych”. Byla to zwykła podróba, imitacja. W stwierdzeniu tym utwierdziła mnie rozmowa znanej dziennikarki z „Oburzonym” (do obejrzenia), wywiad z organizatorem demonstracji (do przeczytania), Jeśli ktoś chce pooglądać podróbkę, to poniżej jest trzydziestokilku minutowe video

Aktualizacja (19.10.11 godz. 23.58):

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że warszawska demonstracja była imitacją. Pozbieram do kupy myśli, materiały i za kilka dni opiszę szerzej, uzasadniając dlaczego nazywam to wydarzenie imitacją (czy też podróbą). Na razie znalazłem pocieszenie w małej poznańskiej demonstracji Oburzonych, która (prawdopodobnie, bo niczego już nie jestem pewien) podróbą nie była. Poniżej sporządzony przeze mnie slideshow z tego wydarzenia (zdjęcia znalazłem w sieci)

Aktualizacja (20.10.11 godz. 16:49)

Mam już dosyć myślenia o tym teatrzyku zorganizowanym przez „kawiorowej lewicy potomstwo”. Nie dotrzymam obietnicy – nie napiszę już o warszawskim 15 Października nic. Inni zrobili to lepiej niż ja bym potrafił (cytuję):

„Hasła, transparenty, a przede wszystkim pochodzenie społeczne warszawskich „oburzonych” składają się na to, że mamy do czynienia z komedią. To nawet nie są dzieciaki bogatych rodziców bawiące się w rewolucję. To nasz odpowiednik papuaskich wyznawców kultu cargo wyplatających bambusowe makiety samolotów w nadziei, że dobre duchy ześlą im te wszystkie dobra, którymi dysponuje biały człowiek. „

(całość: do przeczytania tutaj)

Aktualizacja (20.10.11 godz. 17:34)

Coś nie mogę się od tematu oderwać :(.

Na zakończenie demonstracji „Oburzonych” młody człowiek zaprosił uczestników demonstracji na 11 listopada aby wspólnie „dać odpór faszystom”. Ja pierdolę!!! Wychowawcy w Liceum im. Jacka Kuronia i młodzież z tego Liceum powinni założyć worki pokutne i w marszu biczowników udać się na grób Jacka prosząc patrona o wybaczenie. Wezwania do napierdalanek ulicznych między kolegami z tych samych podwórek mogą dawać tylko Agenci Wall Street lub Pożyteczni Idioci. Oni dzielą nas i rządzą, dodają nas i mnożą. Uczą nas pić krew w ciemności…


16 października

 Mam dość mieszane uczucia po warszawskiej demonstracji Oburzonych. Musi się to uleżeć, bym mógł w miarę bezstronnie ją opisać. Ponieważ mam film to w trakcie jego obróbki będę sobie spokojnie myślał.

Można w łatwy sposób, nie wychodząc z domu przyłączyć się do rewolucji. Wystarczy skorzystać z propozycji kryjącej się za poniższym linkiem:

http://www.occupytheboardroom.org/

Oburzeni.

  Otrzymałem mailem ważną informację.

 

 

 

 To czas, by się zjednoczyć!
To czas, by wreszcie oni nas słuchali!
Ludzie, oburzajcie się!

Najwyższy czas, by w Polsce ludzie wyszli na ulice!

15 października, godz. 12

spotykamy się przed bramą Uniwersytetu Warszawskiego

i ulicami miasta przejdziemy, m.in. pod Ministerstwo Finansów, Bank Narodowy, Giełde Papierów Wartościowych, Sejm, etc.

marsz planujemy zakończyć pod Kancelarią Premiera

Co dalej? To zależy tylko od WAS!

OBURZAJCIE SIĘ!
PRAWDZIWA DEMOKRACJA, TERAZ!

zapros znajomych!!!
www.15pazdziernika.pl

W lipcu z Madrytu wyruszył Marsz na Bruksele, aby żądać spełnienia ich postulatów przed władzami unijnymi. Oburzeni dojdą do Brukseli 14 października, a na 15. zaplanowane są wielotysięczne manifestacje przed Komisją Europejską. W związku z tym we wszystkich stolicach europejskich, w dniu 15 października odbędą się demonstracje solidarności z Hiszpańską Rewolucją.

Wall